Temat jakże pięknie oddający to, co się dzieje ostatnio w mym życiu… Wędruje tak przez ten świat i podziwiam to, co jest dookoła mnie. Nie raz podczas takich schadzek narobię bałaganu, którego później żałuje. Bardziej słoń, niż Niedźwiedź, ale bywa… wracając do tematu polowania. Staram się w dalszym ciągu utrzymać monopol na ludzi inteligentnych i kulturalnych. Póki, co mi się udaje, ale poluje dalej… Tyle dobrego, ze po ostatnich miesiącach odechciało mi się szukania miłości. Teraz to ja na nią poczekam i dam jej możliwość działania. W końcu cóż może cieszyć bardziej niż spoglądanie na rozkwit związku, szczególnie własnego? Chyba tylko narodziny potomka…, Ale to już kwestia lat czy wieczności, a mimo, że życie mam zaplanowane do śmierci pewnych rzeczy nie widzę mimo wszystko i nigdy ich nie zobaczę. Podstawa to i tak starać się być Człowiekiem…
Z moich ostatnich polowań wyłowiłem kilka ciekawych spostrzeżeń. Nie ma chyba ludzi, co by byli dojrzali w wieku 15 lat. W zasadzie to nawet w mym wieku takich osób jest niewiele. Więc czego jak wymagam od tak młodego organizmu. Ale cóż, trzeba uczyć młodzież, aby się wyrabiała. Czasem i tak mam wrażenie jak bym miał ze sto lat i miał się zaraz rozpaść. Mimo wszystko już nie uważam tego za wadę… jeżeli dla kogoś to jest problem to trudno, nie będę tym sobie głowy zawracał. Wystarczy mi tyle problemów, że te extra już są całkowicie niepotrzebne, a tym bardziej jak by nie patrzeć większość mych znajomych to ludzie dojrzali i dorośli. Więc ten problem mnie prawie już nie dotyczy… To tyle marudzenia na dziś.…